Zaznacz stronę

Szanty na Mazurach

Nadchodzący weekend 27 – 29.07 w Mikołajkach będzie prawdziwą ucztą dla wielbicieli (oczywiście nie tylko) muzyki spod znaku słońca, wiatru i przygody. Szanty, bo o nich mowa, zaprezentują legendy polskiej muzyki żeglarskiej.

Historia szant

Zaraz, zaraz, a czy wiecie, skąd wywodzą się, jakie są rodzaje oraz na czym polega szczególna rola polskich szant na świecie?

Szanty to XVIII- i XIX-wieczne pieśni, śpiewane przy pracy na żaglowcach, w celu synchronizacji wykonywanych zadań lub przy monotonnych, ale rytmicznych czynnościach. Śpiewane były a capella lub z towarzyszeniem prostych instrumentów. Często ich ton nadawał szantymen. Szanty posiadały specyficzne tempa, w zależności od rodzaju prac, przy których były śpiewane i stąd mamy szanty fałowe, kabestanowe, kotwiczne lub pompowe.

Szanty w Polsce

Polska, od przełomu lat 70 i 80-tych XX wieku, jest jednym z czołowych krajów na świecie, jeżeli chodzi o tradycję śpiewania szant. Świadczy o tym również liczba festiwali szantowych, w które wpisuje się 40 Festiwal Szantowy w Mikołajkach.

Szanty na Mazurach (27-29 lipca 2018)

Tyle ciekawostek, ale wróćmy na Mazury! Przed nami 40 Festiwal Szantowy Mikołajki 2018 pod hasłem “Wspomnienie Starych Szant” Program zapowiada się bogato i różnorodnie

W piątek 27 lipca, na Placu Wolności wystąpią dla Was:

  • Katamaran
  • Jędrzej Korzeń
  • Sznaps
  • Wodny Patrol

Sobota, 28 lipca to unikatowy koncert na wodzie – na scenie, która znajdzie się na barce w Wiosce Żeglarskiej Mikołajki pojawią się:

  • Zejman i Garkumpel
  • Atlantyda
  • Mietek Folk

Niedziela 29 lipca w Amfiteatrze:

  • na początek coś dla dzieci – koncert, który poprowadzą Zejman i Garkumpel,
  • następnie występ Żeglarzy Portowych,
  • Festiwal Szantowy zamknie zespół Shantaż.

Prowadzenie – jak zawsze niezawodny Mirek KOVAL Kowalewski. Szczegółowe godziny występów znajdziecie na plakatach.

Śpiewajcie szanty z nami!

Bądźcie z nami – od lat idea i cel festiwalu pozostają niezmienne: impreza promuje muzykę szantową nie tylko wśród żeglarzy, ale również próbuje „zarazić” nią turystów odwiedzających Mazury.